Profesjonalnie o fobiach

Fobia to intensywny strach przed czymś, co w rzeczywistości stanowi niewielkie zagrożenie lub nie stanowi zagrożenia w ogóle. Przyczynami typowych fobii i lęków są najczęściej zamknięte pomieszczenia, duża wysokość, owady latające, węże i igły. Jednak przyczynami fobii może być praktycznie wszystko. Większość fobii rozwija się w dzieciństwie, ale mogą także rozwijać się u osób dorosłych.

Niektóre z tych lęków same mijają z czasem. Przecież większość dzieci boi się ciemności, a potem najczęściej lęk ten zanika. Niestety jednak nie zawsze się tak dzieje i gdy strach pozostaje na dłużej mamy do czynienia z jednym z rodzajów fobii. Oczywiście fobia to nie nieprzyjemne uczucie jakiejś niepewności, która może nam towarzyszyć na przykład przy wejściu do ciemnego pomieszczenia, ale raczej niekontrolowana reakcja, nagle ogarniający, paraliżujący strach, któremu towarzyszy drżenie rąk, przyspieszone bicie serca, drętwienie kończyn, duszności, krzyk, omdlenia a nawet atak serca. Na fobie cierpi, a raczej przyznaje się że cierpi około 10% światowej populacji ludzi.

Istnieje kilka teorii na temat przyczyn powstawania fobii. Uważa się, że fobie pochodzą z doświadczeń dzieciństwa, a nawet z pamięci prenatalnej z okresu bycia w łonie matki. Niektóre fobie nabywamy w dzieciństwie i są spowodowane np. zamykaniem w szafie, gdzie był pająk, lub koszmarami sennymi. Fobie mogą być wywołane nieprzyjemnym wydarzeniem, którego nie chcemy powtarzać, bo sama myśl o przeżyciu tego samego wzbudza paniczny strach. Chory przestaje prowadzić normalne życie, podporządkowując wszystko próbom znalezienia coraz bardziej radykalnych sposobów na uniknięcie lęku. Czasem lęk przed pierwotnym bodźcem może zostać skierowany na inny, związany z nim przedmiot lub sytuację. Na przykład ktoś, kto jako dziecko omal nie utonął, może później odczuwać bardzo silny i irracjonalny lęk przed wodą, nawet kałużą. Często ten pierwotny bodziec zostaje zapomniany albo zagubiony w nieświadomości.

Wg terapeutów medycyny alternatywnej mówi się o pochodzeniu fobii jako o skutkach przykrych doświadczeń z poprzednich wcieleń.



Dzięki amerykańskim psychiatrom, którzy opracowali system DSM IV (Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders) fobie możemy podzielić na fobie specyficzne i fobie społeczne:

Fobie specyficzne


to lęk przed: zwierzętami, obiektami/przedmiotami, krwią i zranieniem, chorobami, czy śmiercią, zaliczyć do tej kategorii możemy zarówno fobie dotyczące chorób, jak i urazów.

Jak się okazuje ponad 15% wszystkich fobii stanowi zoofobia, która ujawnia się jako lęk przed zwierzętami i owadami. W zasadzie tyle, ile jest żyjących na ziemi gatunków, tyle też może się pojawić różnych stanów lękowych. Ludzie boją się owadów, żab, czy nawet kotów i psów. Do zoofobii zaliczana jest jednak również arachnofobia i to ona w tej grupie jest chyba najczęściej spotykaną. Ludzie panicznie bojący się pająków potrafią na widok nawet tych najmniejszych, o cienkich nogach, głośno krzyczeć, drżeć czy też płakać. Problemem może na przykład okazać się położenie spać w pokoju, gdzie wcześniej był pająk (bo choć zostanie on usunięty, lęk może jeszcze przez jakiś czas nie ustępować). Do najczęściej spotykanych fobii tego rodzaju należy na pewno awizofobia lub ornitofobia, czyli lęk przed ptakami, natomiast entomofobia jest niczym innym, jak strachem przed owadami wszelakiej maści i rodzaju. Ci, którzy truchleją na widok myszy, lub ogólnie gryzoni, cierpią na rodentofobię. Coraz częściej można spotkać ailurofobów (lub felinofobów), czyli osoby bojące się kotów. Osoby, dla których pająki uosabiają wszelkie zło tego (i nie tylko, gdyby się ktoś pytał) świata zaliczają się do pokaźnego grona arachnofobów. Widok krwi nie jest przyjemny. Są jednak ludzie, u których nawet najmniejsze skaleczenie wywołuje lęk. Gdy widzą krew potrafią zemdleć czy też przeciwnie, głośno i panicznie krzyczeć. Ten lęk to hematofobia. Dość często spotykana bywa również bakteriofobia. Jak już sama nazwa wskazuje to paniczny strach przed wszelkimi bakteriami i zarazkami. Stany lękowe w tym przypadku mogą prowadzić do bardzo silnych nerwic. Ludziom cierpiącym na bakteriofobię wydaje się bowiem, że na każdym kroku dopada ich mnóstwo bakterii i zarazków, które są niezwykle dla nich szkodliwe. Nie potrafią więc o niczym innym myśleć jak tylko o rzekomym zagrożeniu. Od tego z kolei lęku blisko już do następnych fobii, a więc tych, które wiążą się ze strachem przed wszelkimi chorobami, urazami i bólem.

Na fobie dotyczące chorób i urazów składają się przede wszystkim: algofobia - lęk przed bólem, tokofobia - lęk przed ciążą i porodem i tanatofobia, czyli nic innego jak strach przed śmiercią. Nie można jednak w tym miejscu pominąć strachu przed chorobą psychiczną, czy szaleństwem - jest to maniafobia. Do tej grupy możemy również zaliczyć mizofobię, czyli lęk przed brudem. Innym rodzajem tych zaburzeń jest fobia nazywana dysmorfofobią, na którą cierpią osoby posiadające zaburzenia spostrzegania własnego ciała, urojenia hipochondryczne (uwaga skupiona na własnej fizyczności). Najlepszym przykładem tej fobii są osoby cierpiące na anoreksję - panicznie bojące się deformacji ciała. To jedna z najgroźniejszych fobii, prowadząca do samookaleczeń, katowania ciała drakońskimi dietami, a nawet śmierci.


Fobie społeczne (sytuacyjne)


związane są ze strachem przed wykonaniem jakiejś zawstydzającej czynności na oczach innych ludzi i nieumiejętność jej kontrolowania (np. potrzeby fizjologiczne) oraz sytuacjami społecznymi takimi, jak strach przed ciemnością, czy zamkniętymi pomieszczeniami.

Najczęściej spotykanymi są fobie sytuacyjne. Najwięcej cierpiących na nie osób boi się ciemności, dużych wysokości i zamkniętych pomieszczeń. Pierwszy z tych lęków nazywamy nyktofobią. Towarzyszy mu stałe poczucie zagrożenie, jakie może czyhać w ciemnościach czy to na otwartej przestrzeni, czy też w zamkniętym mieszkaniu. Osoby panicznie bojące się ciemności nigdy na pewno nie wejdą same do pomieszczenia, w którym nie ma światła, a ich lampki nocne zawsze pozostają zapalone. Nikt nie czuje się pewnie na dużych wysokościach. Są jednak tacy, dla których pomimo to, jest to w jakiś sposób ekscytujące przeżycie, ale są również osoby, dla których przebywanie na dużych wysokościach to prawdziwy koszmar. Brak poczucia gruntu i lęk przed odległością dzielącą człowieka od ziemi sprawia, że w skrajnych przypadkach osoba cierpiąca na akrofobię może mieć problem nawet z wyjrzeniem przez okno z pierwszego pietra.


Do fobii sytuacyjnych zaliczana jest również klaustrofobia, czyli strach przed małymi, zamkniętymi przestrzeniami. Ludzie cierpiący na ten rodzaj lęku mogą mieć problemy z przebywaniem w pomieszczeniach pozbawionych okien, na ciasnych korytarzach czy też w windach. Przeciwieństwem klaustrofobii jest agorafobia. Ta postać zaburzenia jest jeszcze bardziej kłopotliwa. Polega bowiem na uczuciu przerażenia, jakie może ogarnąć już na samą myśl o wyjściu na otwartą przestrzeń. W skrajnych przypadkach chora osoba może całkowicie zrezygnować z wychodzenia z domu. Dlatego też, gdy mamy do czynienia z agorafobią, bardzo ważna jest pomoc specjalisty, który zaleci odpowiednie środki farmakologiczne i poprowadzi psychoterapię.



Kto cierpi na fobie? Jak się okazuje, w większości przypadków to właśnie kobiety cierpią na tę "przypadłość". To kobiety odczuwają dyskomfort na myśl o oddawaniu krwi, starzeniu się, czy przebywaniu sam na sam z myszą. Mężczyźni dorównują kobietom jedynie w fobiach sytuacyjnych, co często wykorzystują scenarzyści filmowi pisząc role zagubionych w społeczeństwie i przerażonych własnymi lękami i słabościami klientów prywatnych gabinetów psychologów i psychiatrów.